Metody uzdrawiania/leczenia

MYŚLIMY, ŻE SKŁADAMY SIĘ Z CIAŁA I KOŚCI,

ALE W RZECZYWISTOŚCI JESTEŚMY ZBIOREM OBDARZONYCH INTELIGENCJĄ

ELEKTROMAGNETYCZNYCH SYGNAŁÓW.”

Prof. W. Sedlak

 

Naturoterapia (Naturopatia) – to działanie terapeutyczne wykorzystujące naturalne metody leczenia takie jak: akupunktura, bioterapia, chromoterapia, dietoterapia, elektropunktura, fitoterapia (ziołolecznictwo), hydroterapia (wodolecznictwo), multipunktura, przyrodolecznictwo, terapia oddechowa, homeopatia, senapoterapia, światłoterapia, terapia manualna, vitoterapia i wiele, wiele innych. Naturoterapia przyjmuje, że stan zdrowia jest dla człowieka stanem zupełnie zwyczajnym i normalnym. Choroba natomiast, to stan patologiczny, czyli odbiegający od normy. Mało tego, organizm ludzki posiada niezwykłą zdolność do samoregeneracji czyli samoleczenia. Wyposażony jest w układ odpornościowy (system immunologiczny), który włada potężną siłą autoleczenia i samodzielnej regeneracji. Co więcej, niektóre metody naturoterapii np. bioterapia umie tę siłę pobudzić do działania i zarządzać nią tak, aby organizm człowieka przezwyciężył chorobę. Mając takie potężne wsparcie układ immunologiczny organizmu ludzkiego może pokonać prawie każdą chorobę a nawet niektóre z tych, które medycyna tradycyjna uznaje za nieuleczalne. Tak, to nie pomyłka. Nawet te, które medycyna uznaje za nieuleczalne. Dlaczego? Ponieważ uklad immunologiczny przywróci zdrowie jeżeli mu nie przeszkadzać.

 

Potęga wiary i siła energii
Nie negujemy ogromu wiedzy lekarzy i ich bogatego doświadczenia. Doceniamy ich ciężką codzienną pracę, która ratuje miliony istnień ludzkich przez 24 godziny na dobę na całym świecie. Są jednak również i ci chorzy wobec których medycyna jest bezradna. I to są również miliony. I części z nich udało nam się pomóc. I chcemy pomagać dalej. Jako uzdrawiający tzn. leczący innymi metodami niż medycyna tradycyjna nie chcemy z lekarzami konkurować a współdziałać.

Naszym wspólnym zadaniem jest najwyższa troska o zdrowie pacjenta.
W odróżnieniu od medycyny tradycyjnej, która skupiła całą swoją uwagę na biologicznym, chemicznym i fizycznym aspektach pacjenta my doceniamy również potęgę Wiary i siłę Energii.

A Wiara jak to mówią - czyni cuda. My jednak nie określamy normalnego stanu jakim jest zdrowie oraz powrót do zdrowia z choroby mianem cudu. Bo to jest po prostu n o r m a l n e ! Układ immunologiczny człowieka zawsze będzie walczył o powrót do zdrowia. Rzecz w tym by mu po prostu, nie przeszkadzać.

Co nam przeszkadza?
Przede wszystkim przeszkadza nam brak wiary w to, że możemy być zdrowi. I brak wiedzy jak to zdrowie osiągnąć. Dziesiątki zdarzeń z życiowego doświadczenia łamią, kruszą i osłabiają naszą wiarę. (Babcia, mama, koleżanka itd. zmarła na raka i nikt nie był w stanie jej pomóc. Brat, wujek czy kolega męczył się ze stwardnieniem rozsianym albo z chorobą Parkinsona). Do tego dochodzi rola jaką odgrywają wypowiedzi znanych i cenionych ludzi nauki, wybiórcza wiedza jaką otrzymują dzieci w szkole od nauczycieli a także ufni pacjenci od cynicznych lekarzy. Ci wszyscy ludzie, którzy przez ostatnie sto, sto pięćdziesiąt lat wydawali wyroki w dziedzinie nauk medycznych albo przekazywali ukształtowane już poglądy, odcisnęli swe piętno na świadomości społeczeństw traktując w uproszczony i ignorancki sposób organizm człowieka jako biologiczno-chemiczny (biochemiczny) kombinat. Szeroko pisze o tym w swojej książce „Barwy twojego zdrowia” - Janusz Dąbrowski. Dąbrowski stawia tezę, że „ - Rozpatrywanie człowieka jako wyłącznie układu biochemicznego jest więc naukowym nadużyciem, wręcz nieprawdą. Modele: biologiczny, a później biochemiczny funkcjonowały przez wiele lat, aż w końcu nie wytrzymały próby czasu, postępów nauki i jej odkryć. Tym niemniej odcisnęły mocne piętno przede wszystkim w medycynie. Skutek: traktowanie organizmu w kategoriach mechaniczno-chemicznych. Inaczej rzecz ujmując: jedynymi i właściwymi metodami leczenia miały być metody chirurgiczne i farmakologiczne.

Takie stanowisko jest charakterystyczne przede wszystkim albo dla ortodoksów naukowych, albo dla terapeutów zainteresowanych wyłącznie korzyściami finansowymi leczenia pacjentów (leczyć, nie wyleczyć). Zabrakło twórcom obecnej postaci medycyny pokory w stosunku do przyrodniczej rzeczywistości. Zresztą w dalszym ciągu stan ten trwa - osiągnięcia medyczne drugiej połowy XIX i całego XX wieku (ok. 150 lat – bo tyle mniej więcej liczy sobie dzisiejsza medycyna, stworzona w zachodnioeuropejskiej strefie kulturowej i mentalnej) uznaje się ciągle za jedynie słuszną drogę terapeutyczną. Metody oparte na doświadczeniach setek i tysięcy lat odrzucano à priori traktując je jako nienaukowe, jako szarlatanerię, nie usiłując nawet zbadać ich podstaw i skuteczności. Oficjalna nauka, a więc i oficjalna medycyna tworzą oficjalne wersje rzeczywistości. Czy są one jednak prawdziwe? Czy mamy je przyjąć i podporządkować się im?

 

WYOBRAŹNIA JEST WAŻNIEJSZA OD WIEDZY,

PONIEWAŻ WIEDZA JEST OGRANICZONA. 

Albert Einstein

 

Za bardzo uwierzyliśmy logice i potędze rozumu. Za bardzo ufamy „szkiełku i oku”. Za bardzo zachłysnęliśmy lekami opartymi o chemię. Popełniliśmy błąd traktując organizm ludzki jak pozbawiony ducha i emocji biomechanizm, części ciała jak materialne przedmioty, a nie systemy energetyczne, a zdrowie jako wyłącznie stan ciała. Odrzuciliśmy duchowość i intuicję, którymi przepojona jest każda z komórek naszego ciała. I im bardziej odrzucamy wyobraźnię, intuicję, nie wierzymy im, tym świat wydaje się nam bardziej obcy i okrutny.” 

Janusz Dąbrowski „Barwy twojego zdrowia”