Opinie pacjentów

- "Od kilku lat męczyły mnie skoki ciśnienia i bóle w krzyżu. Co jednak najbardziej dawało mi się we znaki, to opuchnięte nogi w kostkach. Często wyglądały jak banie. Jakaż byłam szczęśliwa, jak po trzeciej wizycie ta wstrętna opuchlizna po prostu – znikła! Po kolejnych dwóch seansach przestało boleć w krzyżu a ciśnienie utrzymuje się w normie. Jestem bardzo zadowolona" – Renate Kirsch, Wülfrath.

- "Od kilku miesięcy dawała mi się we znaki bolesność w lewej łydce i bóle w krzyżu. Do wizyt u p. Adriana zachęciła mnie córka. Jakże jestem szczęśliwy, że jej posłuchałem! Po kilku wizytach dolegliwości ustąpiły na tyle, że mogłem bez przystawania dojść do sklepu. Pomogło mi również na częstomocz i zadyszkę." - Edward Golbeck - Bergisch Gladbach.

- "Miałam ciągłe dolegliwości prawego barku, do tego bóle w krzyżu, które powodowały, że miałam kłopoty żeby po prostu wstać z krzesła! O bólach stóp już nie wspomnę. Za radą znajomej udałam się do p. Adriana, do Recklinghausen. Już po pierwszej wizycie, odczułam efekt - byłam śpiąca i paliły mnie stopy. Już w domu zauważyłam, że mogę wstać za pierwszym razem z fotela. Po kilku kolejnych wizytach bóle w krzyżu, barku i nogach całkiem zanikły!" - Karla Geisert, Morsbach.

- "Cierpiałam na bardzo silne bóle w krzyżu i w lewej nodze. Nie szło już tak dalej wytrzymać. I nareszcie , po pół roku męczarni tu u p. Adriana znalazłam ratunek. Po kilku seansach bóle straciły się zupełnie! Tak, to prawda teraz nic mnie nie boli.” – Irena Fiedorczuk, Remscheid.

- "Jestem po zawale, miałem bóle kręgosłupa, wysokie ciśnienie, chorobę nerek poza tym byłem bardzo słaby. Od kiedy zacząłem korzystać z pomocy p. Adama i p. Kasi czuję się dużo lepiej. Bóle minęły a ja jestem ogólnie wzmocniony. To, co przed paroma miesiącami było dla mnie niemożliwe (dłuższy spacer, zakupy) dziś jest normalnością." - Paweł Dudek, Aachen.

- Chodziłam o lasce i pokrzywiona. Już po kilku pierwszych seansach poczułam ulgę. Nie przypuszczałam, że spadnie mi ciśnienie, które miałam podwyższone od dwudziestu lat. Na bóle kręgosłupa dostawałam jeszcze do niedawna po czterdzieści zastrzyków i to mi nie pomagało, chodziłam dalej kulawa i obolała. Teraz chodzę prosto, bez laski i czuję się bardzo dobrze. I to dzięki dotykowi tych cudownych rąk - to jest coś niesamowitego! Pan Wloszowski przez dotyk swoich rąk wyleczył mnie, chociaż lekarze nie dawali mi żadnych szans! - p. Irena Dembinski z Frankfurtu.

- "Długie lata leczyłam się na bóle kręgosłupa, bóle głowy, miałam problemy ze spaniem – opowiada pani Krystyna Bułkowska z Aachen. Do tego jeszcze nadciśnienie i potworne bóle kolan. Dowiedziałam się od znajomej, że p. Adrian jej pomógł w chorobie stawów. Więc postanowiłam również skorzystać z jego pomocy, tych seansów. Teraz mogę powiedzieć, że podjęłam dobrę decyzję. Zapomniałam co to ból głowy, kręgosłupa, złe spanie. Kolana mnie nie bolą, nawet jak chodzę po schodach. I nawet ciśnienie się uregulowało. Bardzo dziękuję".

" - Miałam problem z kręgosłupem, po nocach męczyły mnie straszne bóle, bolały też nogi, pięty, nie mogłam chodzić. W dodatku co najgorsze, to bóle pęcherza i pieczenie przy oddawaniu moczu. W nocy musiałam wstawać pięć razy i już było po spaniu. W dzień nie mogłam sobie pozwolić na dłuższe zakupy czy nawet na spacer, bo musiałam ciągle rozglądać się za toaletą. Lekarze zapisywali mi różne lekarstwa, piłam ziołowe herbatki ale nic nie pomagało. Byłam już tym wykończona. Dzięki Info-tips, dowiedziałam się o bioterapeutach z Recklinghausen, pani Katarzynie i panu Adrianie. Zrobiłam termin. Po kilku seansach jest naprawdę duża poprawa, dzięki pani Katarzynie, która ma tak złote ręce, czuję się bardzo dobrze! " - Krystyna Białas, Greven.

Bez badań również poprawę stwierdziła pani Wanda Andrzejowska z Bytomia. Jednak u niej stała się rzecz wręcz niesłychana, niemalże cud – bo poprawa zaszła w mgnieniu oka.

"Wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie, jak bajka, ale tak było naprawdę" – opowiada dobiegająca pięćdziesiątki pani Wanda – "Od 14 lat leczę się na kręgosłup. Praktycznie jest cały chory, jego fatalny stan potwierdzają liczne badania, rezonans, zdjęcia, tomograf. W lutym tego roku miałam od kręgosłupa całkowite porażenie prawej ręki. Wisiała mi zupełnie bezwładnie. Poszłam do pani Kasi, choć bez szczególnej wiary, bo poprzednie kontakty z bioenergoterapeutami przyniosły tylko rozczarowania. Pani Kasia przyłożyła do mnie ręce tak jak poprzednicy. Po jakimś kwadransie powiedziała że wystarczy. Nic nie czułam, żadnego ciepła. I dopiero w poczekalni ubierając kurtkę zorientowałam się, że ja to robię prawą ręką!!! Tą bezwładną!!! Po prostu ruszam nią jakby nigdy nic".

Po raz drugi podobna sytuacja miała miejsce w sierpniu.

"Podczas kucania wykręciłam lewą nogę. W mojej sytuacji to dramat. Mnie nawet lekarze nie bardzo zezwalają na chodzenie mówiąc, że mi grozi paraliż. A tu jeszcze noga uszkodzona... Skierowano mnie na oddział neurochirurgii. Ale przedtem kazałam się synowi zawieźć do pani Kasi. Wnieśli mnie do niej na rękach. Tym razem seans trwał dłużej, 40 minut. Nigdy nie widziałam, żeby ktoś był u pani Kasi tak długo. Ale po tym czasie wstałam i wyszłam z jej gabinetu o własnych siłach. Ani syn jak mnie zobaczył w drzwiach nie wierzył, rzucił się podtrzymywać, ani inni, usta pootwierali ze zdziwienia. A ja szłam jakby nigdy nic. I tak dzięki pani Kasi ja, osoba prawie sparaliżowana, dziś żyję normalnie. Wiem co mówię, przeszłam pięć operacji, także balonikowanie. Serce też mi nawalało a po seansach u pani Kasi ciśnienie mam wyrównane. Nie kryję przed lekarzami, że chodzę do uzdrowicielki, a oni tylko kiwają głowami i radzą mi kontynuować, bo przecież poprawa jest tak niesamowita, że trzeba być chyba ślepym albo szalonym, żeby jej przeczyć" – kończy pani Wanda.

- "Miałam częste bóle głowy, nadciśnienie, arytmię i bóle w krzyżu. W Info-tips wyczytałam, że mogę szukać pomocy u p. Adriana. Zrobiłam termin i rzeczywiście - znalazłam tam pomoc! Po trzeciej wizycie ustąpiły całkiem bóle głowy, wyrównało się ciśnienie do poziomu 120/90. Po kolejnych dwóch pomogło na serce i przestało boleć w krzyżu" – Joanna Wodok, Nürnberg.

Strony